Ufaj
Ufność jest jednym z ważniejszych fundamentów wiary. Buduje ona naszą nadzieję. Ufność pozwala wzbić się na same wyżyny, choć można czasem nie mieć o tym pojęcia. Bo w miłości właśnie o zaufanie chodzi. O to, że ufam, iż druga osoba chce dla mnie jak najlepiej. Ufam, że mnie kocha. Ufam, że cokolwiek robi, robi dla mojej korzyści. Bo gdy ktoś kocha nie myśli o sobie, myśli o drugiej stronie.
Tak samą jest z naszą relacją z Bogiem. Kochamy Boga to znaczy ufamy, że chce naszego dobra. Kochamy i wierzymy, że On z miłości do nas troszczy się o każdego z nas. Ufamy, więc Mu wierzymy. Ufamy, więc wierzymy, że w Jego rękach jesteśmy bezpieczni.
Ufność jest niezbędna. Możemy kochać, chcieć pełnić wolę Bożą, starać się dobrze żyć, ale bez ufności może być ciężko. Nie chcę mówić, że to niemożliwe. Jednak trudno wyobrazić sobie miłość bez zaufania. Wtedy to raczej jest relacja pełna lęku i niepewności. A w ufności jest zupełnie inaczej. Owszem, nie wiem co mnie czeka, nie umiem poradzić sobie z różnymi sytuacjami ale ufam, że Bóg, który mnie kocha jest ze mną i nie pozwoli by stała się mi krzywda. Nadal mogę nie wiedzieć co mnie czeka, mogę nawet czuć pewne obawy, ale nie boję się. Wierzę, że Ten, który jest mocniejszy ode mnie mną się zaopiekuje.
Ufność to poczucie bezpieczeństwa. To oddanie steru swojego życia najlepszemu Sterownikowi. Ufność to nie bezczynność. To współpraca. Bo z Bożą łaską trzeba współpracować. Ufność to pozwolenie na pomoc. Ufać to przyznać się do słabości i własnej nieporadności i prosić o wsparcie. Ufać to zdać się na Boga. Zaakceptować Jego wolę. Ufać to wszystko przyjmować. Ufać to być otwartym na Boga. To być pewnym Jego obecności w chwilach radości iw smutkach. Ufać to wierzyć, że Bóg się wszystkim zajmie.
W ufności nie chodzi o nieporadność czy bezczynność. O powiedzenie: "Ja sobie tu posiedzę z założonymi rękoma a Ty, Boże, zrób coś". Ufność to raczej pokora. Wiem, że sam nie dam rady. Rozumiem swoją słabość i wierzę, że Dobry Bóg przyjdzie mi z pomocą. To otwartość na tą pomoc i współpraca z Bożym działaniem. To zaakceptowanie Boże woli i pozwolenie na prowadzenie przez Boga. Czasem może wydawać się, że jesteśmy bezczynni, ale jest zupełnie odwrotnie - współpracujemy z Bogiem, pozwalamy Mu działać. Jest to oddanie się Bogu. Oddanie Mu swych spraw. I wiara, że Bóg zajmie się wszystkim. Jest to pewność, że otrzymam pomoc i wsparcie z równoczesną gotowością do działania. W ufności działam tak jak Bóg tego chce. Nie robię po swojemu, ale idę za Nim. Czasem nawet pozwalam się nieść. A czasem nawet, gdy sam nie mam już na nic siły, to całkowicie oddaję się Bogu, bo ufam, że On mnie w moim położeniu nie zostawi. Ufność jest pewnością, że Bóg nie pozostawi mnie bez pomocy. Ufność jest więc pokojem ducha i serca.
Czasem życie nas przerasta. Czasem rzeczywiście możemy nie dawać rady. I wtedy możemy być pewni, że Bóg na pomoże. Możemy oddać się całkowicie Bogu, możemy oddać Mu swoje sprawy i czekać.
Czekać, to nie siedzieć bezczynnie. Tylko działać dokładnie na tyle na ile mi pozwalają moje siły. Działać to nie miotać się w panice, z przerażeniem szukać ratunku, biegać w popłochu, potykać się i przewracać, chwytać się różnych sposobów, ze strachem i bojaźnią się rozglądać licząc, że sobie poradzimy. Ufać, działać to upaść na kolana i powierzyć się w ręce Boga. Działać to całkowicie współpracować, będąc aktywnym tam gdzie możemy, a pokornie siedzieć tam gdzie nie mamy najmniejszych szans. Działać to uznać to, że sami nie możemy. Działać to ze spokojem szukać pomocy tam gdzie Bóg chce byśmy jej szukali. Działać rozważnie i pokornie, dlatego, że jest się pewnym Bożej pomocy.
Ufność polega na przyjęciu tego co nas spotyka. Także na zaakceptowaniu pomocy takiej jaką otrzymujemy. Bóg zawsze działa. Choć może nie tak jakbyśmy chcieli. Nie staje się cud. Nie przychodzi uzdrowienie. Nie nadchodzi nawrócenie. Pozornie nic się nie dzieje. Tu trzeba tym bardziej ufać. Dzieje się - bo Bóg działa. On wie lepiej co jest dla nas dobre. I bez wątpienia On nie chce byśmy cierpieli, nie chce naszych chorób czy bólów. On ich nie zsyła! On w każdej Twojej trudnej sytuacji działa. Choć czasem wydaje nam się, że Bóg jest bezczynny. Nie jest! On działa! On działa dla naszego dobra. On doskonale wie czego Ci trzeba i jak Ci pomóc. My czasem mamy gotowe rozwiązania, gotowe recepty na nasze problemy. I chcemy by Bóg się do nich dostosował. Tymczasem On wie lepiej czego nam trzeba. On doskonale wie co ma robić. Warto Mu na to pozwolić. Warto ufać. Warto ufać także wtedy gdy zdaje się, że Bóg nie działa, bo jest odwrotnie. On działa. On zawsze niesie pomoc. Czasem, jak pisała s. Faustyna Kowalska, trzeba ufać wbrew nadziei, mieć nadzieję w beznadziei, wierzyć wbrew wszystkiemu. Ufać nawet wtedy gdy wszystko wydaje się stracone. Dlatego, że nic nie jest stracone! Dzięki Bogu, nic, nigdy nie jest stracone. On jest. On działa. I zawsze jest nadzieja. Bóg, dobry Ojciec nigdy nie jest głuchy na wołanie swoich dzieci. On słyszy Twój głos.
Warto więc z pokorą, ufnością i pokojem przyjmować to, co nas spotyka. Bo we wszystkich chwilach naszego życia jest z nami Bóg. A w tych trudnych, Bóg jest z Nami jeszcze bardziej. Czasem przychodzi cierpienie, choroba, trudności duchowe, upadki, ale nigdy nie jesteśmy pozostawieni sami sobie. Bóg jest z nami! Tylko ufaj. Rób w Jego łasce tyle ile możesz, dbaj o swój rozwój, ale nie chciej zrobić więcej ani mniej niż możesz. Działaj zgodnie z Bożą wolą. I ufaj. On z Tobą jest. On Cię nie zostawi. I zawsze Bóg się o Ciebie troszczy. Zachowaj spokój i ufaj. Jesteś w najlepszych rękach. Ufaj! Jezus Cię kocha!
Tak samą jest z naszą relacją z Bogiem. Kochamy Boga to znaczy ufamy, że chce naszego dobra. Kochamy i wierzymy, że On z miłości do nas troszczy się o każdego z nas. Ufamy, więc Mu wierzymy. Ufamy, więc wierzymy, że w Jego rękach jesteśmy bezpieczni.
Ufność jest niezbędna. Możemy kochać, chcieć pełnić wolę Bożą, starać się dobrze żyć, ale bez ufności może być ciężko. Nie chcę mówić, że to niemożliwe. Jednak trudno wyobrazić sobie miłość bez zaufania. Wtedy to raczej jest relacja pełna lęku i niepewności. A w ufności jest zupełnie inaczej. Owszem, nie wiem co mnie czeka, nie umiem poradzić sobie z różnymi sytuacjami ale ufam, że Bóg, który mnie kocha jest ze mną i nie pozwoli by stała się mi krzywda. Nadal mogę nie wiedzieć co mnie czeka, mogę nawet czuć pewne obawy, ale nie boję się. Wierzę, że Ten, który jest mocniejszy ode mnie mną się zaopiekuje.
Ufność to poczucie bezpieczeństwa. To oddanie steru swojego życia najlepszemu Sterownikowi. Ufność to nie bezczynność. To współpraca. Bo z Bożą łaską trzeba współpracować. Ufność to pozwolenie na pomoc. Ufać to przyznać się do słabości i własnej nieporadności i prosić o wsparcie. Ufać to zdać się na Boga. Zaakceptować Jego wolę. Ufać to wszystko przyjmować. Ufać to być otwartym na Boga. To być pewnym Jego obecności w chwilach radości iw smutkach. Ufać to wierzyć, że Bóg się wszystkim zajmie.
W ufności nie chodzi o nieporadność czy bezczynność. O powiedzenie: "Ja sobie tu posiedzę z założonymi rękoma a Ty, Boże, zrób coś". Ufność to raczej pokora. Wiem, że sam nie dam rady. Rozumiem swoją słabość i wierzę, że Dobry Bóg przyjdzie mi z pomocą. To otwartość na tą pomoc i współpraca z Bożym działaniem. To zaakceptowanie Boże woli i pozwolenie na prowadzenie przez Boga. Czasem może wydawać się, że jesteśmy bezczynni, ale jest zupełnie odwrotnie - współpracujemy z Bogiem, pozwalamy Mu działać. Jest to oddanie się Bogu. Oddanie Mu swych spraw. I wiara, że Bóg zajmie się wszystkim. Jest to pewność, że otrzymam pomoc i wsparcie z równoczesną gotowością do działania. W ufności działam tak jak Bóg tego chce. Nie robię po swojemu, ale idę za Nim. Czasem nawet pozwalam się nieść. A czasem nawet, gdy sam nie mam już na nic siły, to całkowicie oddaję się Bogu, bo ufam, że On mnie w moim położeniu nie zostawi. Ufność jest pewnością, że Bóg nie pozostawi mnie bez pomocy. Ufność jest więc pokojem ducha i serca.
Czasem życie nas przerasta. Czasem rzeczywiście możemy nie dawać rady. I wtedy możemy być pewni, że Bóg na pomoże. Możemy oddać się całkowicie Bogu, możemy oddać Mu swoje sprawy i czekać.
Czekać, to nie siedzieć bezczynnie. Tylko działać dokładnie na tyle na ile mi pozwalają moje siły. Działać to nie miotać się w panice, z przerażeniem szukać ratunku, biegać w popłochu, potykać się i przewracać, chwytać się różnych sposobów, ze strachem i bojaźnią się rozglądać licząc, że sobie poradzimy. Ufać, działać to upaść na kolana i powierzyć się w ręce Boga. Działać to całkowicie współpracować, będąc aktywnym tam gdzie możemy, a pokornie siedzieć tam gdzie nie mamy najmniejszych szans. Działać to uznać to, że sami nie możemy. Działać to ze spokojem szukać pomocy tam gdzie Bóg chce byśmy jej szukali. Działać rozważnie i pokornie, dlatego, że jest się pewnym Bożej pomocy.
Ufność polega na przyjęciu tego co nas spotyka. Także na zaakceptowaniu pomocy takiej jaką otrzymujemy. Bóg zawsze działa. Choć może nie tak jakbyśmy chcieli. Nie staje się cud. Nie przychodzi uzdrowienie. Nie nadchodzi nawrócenie. Pozornie nic się nie dzieje. Tu trzeba tym bardziej ufać. Dzieje się - bo Bóg działa. On wie lepiej co jest dla nas dobre. I bez wątpienia On nie chce byśmy cierpieli, nie chce naszych chorób czy bólów. On ich nie zsyła! On w każdej Twojej trudnej sytuacji działa. Choć czasem wydaje nam się, że Bóg jest bezczynny. Nie jest! On działa! On działa dla naszego dobra. On doskonale wie czego Ci trzeba i jak Ci pomóc. My czasem mamy gotowe rozwiązania, gotowe recepty na nasze problemy. I chcemy by Bóg się do nich dostosował. Tymczasem On wie lepiej czego nam trzeba. On doskonale wie co ma robić. Warto Mu na to pozwolić. Warto ufać. Warto ufać także wtedy gdy zdaje się, że Bóg nie działa, bo jest odwrotnie. On działa. On zawsze niesie pomoc. Czasem, jak pisała s. Faustyna Kowalska, trzeba ufać wbrew nadziei, mieć nadzieję w beznadziei, wierzyć wbrew wszystkiemu. Ufać nawet wtedy gdy wszystko wydaje się stracone. Dlatego, że nic nie jest stracone! Dzięki Bogu, nic, nigdy nie jest stracone. On jest. On działa. I zawsze jest nadzieja. Bóg, dobry Ojciec nigdy nie jest głuchy na wołanie swoich dzieci. On słyszy Twój głos.
Warto więc z pokorą, ufnością i pokojem przyjmować to, co nas spotyka. Bo we wszystkich chwilach naszego życia jest z nami Bóg. A w tych trudnych, Bóg jest z Nami jeszcze bardziej. Czasem przychodzi cierpienie, choroba, trudności duchowe, upadki, ale nigdy nie jesteśmy pozostawieni sami sobie. Bóg jest z nami! Tylko ufaj. Rób w Jego łasce tyle ile możesz, dbaj o swój rozwój, ale nie chciej zrobić więcej ani mniej niż możesz. Działaj zgodnie z Bożą wolą. I ufaj. On z Tobą jest. On Cię nie zostawi. I zawsze Bóg się o Ciebie troszczy. Zachowaj spokój i ufaj. Jesteś w najlepszych rękach. Ufaj! Jezus Cię kocha!







Komentarze
Prześlij komentarz