Przyjść po Życie
"Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony" (J 3, 14-21)
"tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał. Jest wolą Tego, który Mię posłał, abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym. To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym" (J 6, 36-40).
Wielki Post jest doskonałym czasem by zwrócić się ku Chrystusowi. Jest to odpowiedni moment (a najlepszym zawsze jest chwila obecna) by prosić Boga o życie. Jezus oddał Swoje życie za nas, byśmy my też mieli życie. Prawdziwe życie jest darem, jest prezentem, który otrzymujesz od Jezusa. On chce dać Ci życie. Ale to Ty musisz przyjść do Niego. Musisz przyjść i prosić o to życie. Musisz pragnąć i chcieć tego życia. Gdy chcesz, przychodzisz i prosisz, to je otrzymujesz. Zupełnie za darmo. Bóg pragnie dać Ci życie. On chce byś żył z Nim na wieki. Ale On też pragnie byś Ty chciał tego życia. To jest Twój wybór. Gdy pragniesz, zawsze je otrzymasz. Bóg nigdy Cię nie odtrąci. On Cię nie porzuci! On z Ciebie nierezygnujące! Nigdy! On nie odwróci się od Ciebie przez Twoje upadki.
Twoje upadki w gruncie rzeczy nie są istotne. Ważne jest, że chcesz powstać. Tak samo jak Jezus, gdy upadał pod ciężarem krzyża, Ty nie masz się poddawać i tak jak On masz wstawać. Choćby cała doczesność składała się z upadków, to nie jest istotne o ile powstajesz. Upadek, grzech jest konsekwencją zła, konsekwencją naszych niewłaściwych wyborów. Ale nasze powstawanie jest konsekwencją wiary. Gdy chcesz powstać, to zawsze Bóg poda Ci swoją dłoń. On zawsze pomoże Ci wstać. On też leżał w pyle pod ciężarem grzechów - grzechów całej ludzkości - ale nigdy się nie poddał. Leżał w tym brudzie, błocie, bólu i cierpieniu. Dobrze wiedział co czuje każdy człowiek gdy przez grzech sprowadza na siebie śmierć. On przygnieciony niewyobrażalnym cierpieniem z powodu tych grzechów czy z powodu bólu i niepokoju o stratę swych ukochany dzieci, nie poddawał się cierpieniom. Nie zniechęcał się. Nie załamywał rąk. Mimo wielkiego bólu wstawał tyle razy ile trzeba aż do największego Zwycięstwa jakim jest Zmartwychwstanie.
Jezus zawsze wstawał. I dzięki Jego miłości nasze upadki nie są końcem. Nie są czymś z czego nie ma wyjścia. Dzięki Niemu Ty też jesteś zdolny wstawać. Tyle razy ile trzeba. Sam tego nie zrobisz. Ale dzięki Jezusowi możesz to zrobić. To Jezus pomaga Ci wstać. To Jezus daje życie i zbawienie. On tego nie odmawia nikomu. On wie jak to jest leżeć w gęstym mule, On to wie. I tym bardziej chce Cię podnieść aż do Zmartwychwstania. On chce dać Ci Życie. Przyjdź do Niego po nie. Wystarczy w tym pięknym czasie uklęknąć przed Nim w konfesjonale i powiedzieć Mu w czym się leży. Powiedzieć Mu o swych brudach. I prosić by pomógł wstać. Prosić by dał nowe życie. On Ci je da bez wahania! On z radością Cię podniesie aż do wyżyn nieba. Tylko przyjdź do Dawcy Życia. Przyjdź do Jezusa! Bo w tym wszystkim nieważne są Twoje upadki, nieważne ile razy i jak ciężko upadasz - ważne jest to ile razy wstajesz. Ważne jest to ile razy pozwalasz Jezusowi by Cię podniósł. Ważne jest wstać razem z Nim. Ważne jest to ile razy wybierzesz Jezusa i Jego życie. On zawsze wybierze Ciebie. On czeka i chce razem z tobą Zmartwychwstać.





Komentarze
Prześlij komentarz