Żyj!
"(...) mylimy szczęście z kanapą! Tak, sądzimy, że aby być szczęśliwi, potrzebujemy dobrej kanapy. Kanapy, która pomoże nam żyć wygodnie, spokojnie, całkiem bezpiecznie. Kanapa – jak te, które są teraz, nowoczesna, łącznie z masażami usypiającymi – które gwarantują godziny spokoju, żeby nas przenieść w świat gier wideo i spędzania wielu godzin przed komputerem. Kanapa na wszelkie typy bólu i strachu. Taka kanapa sprawiająca, że zostajemy zamknięci w domu, nie trudząc się ani też nie martwiąc. (...) po trochu, nie zdając sobie nawet z tego sprawy, stajemy się ospali, ogłupiali, otumanieni. (...) I was pytam - chcecie być młodymi ospałymi, ogłupiałymi i otumanieni? (...) kochani młodzi, nie przyszliśmy na świat, aby 'wegetować', aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad, trwały ślad. To bardzo smutne, kiedy przechodzimy przez życie nie pozostawiając śladu. (...) Czas, który teraz przeżywamy nie potrzebuje młodych kanapowych, ale młodych ludzi w butach, najlepiej w butach wyczynowych. Ten czas akceptuje tylko na boisku graczy czołowych, nie ma tam miejsca dla rezerwowych. Świat dzisiejszy chce od was, abyście byli aktywnymi bohaterami historii, bo życie jest piękne zawsze wtedy, kiedy chcemy je przeżywać, wtedy kiedy, gdy chcemy pozostawić ślad." - Papież Franciszek, 30. 07.2017 http://www.rp.pl/Swiatowe-Dni-Mlodziezy/160739945-SDM-Przemowienie-papieza-Franciszka-podczas-wieczornego-czuwania-modlitewnego-w-Brzegach.htmlźródło obrazka: : By Victor Diaz Lamich [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
Ile razy Twoje życie przypomina raczej przykre trwanie? Jak często zauważasz, że marynujesz czas i okazje? Ile raz wydawało Ci się, że Twoje życie się dzieje? Samo. Po prostu jest. Że ono się toczy? Że płynie jakby obok Ciebie? Ile razy byłeś biernym obserwatorem swego życia? Jak często możesz powiedzieć o sobie, że tak na prawdę nie żyjesz?
Pomyśl, tak szczerze, jak wygląda Twoje życie. Czy nie usiadłeś na kanapie? Czy nie jesteś zniechęcony i obojętny na wszystko co się dzieje wokół? Czy nie śpisz? Jakie jest Twoje życie?
Czy jesteś szczęśliwy, zadowolony, spełniony, pełen optymizmu? Czy raczej ciągle narzekasz na wszystko co Cię spotyka zamiast wziąć sprawy w swoje ręce?
Czy troszczysz się o siebie, tj. o swoją relację z Bogiem, o swoje potrzeby, zdrowie, pragnienia, marzenia, możliwości, talenty? Czy interesujesz się innymi ludźmi?
Czy raczej zgorzkniały zamykasz się w swoim mieszkaniu ( i sercu) ukrywając się przed życiem? Czy Ty żyjesz?
Dziś Jezus przychodzi do Ciebie i składa w Twe ręce najpiękniejszy dar - On daje Ci życie. On nie chce byś je odkładał na później, byś tylko egzystował, jak automat wykonywał swoje obowiązki i popadał w marazm na wielu płaszczyznach życia. Nie masz odkładać życia na półkę! Nie masz oglądać się w przeszłość, ani z uporem wpatrywać się w to co będzie. Masz przyjąć ten dar i żyć już teraz! Jezus chce byś żył! On chce byś razem z Nim wyruszył w podróż swego życia. A podróż ta ma być emocjonująca, pełna przygód, radości, śmiechu i zadowolenia. Ty masz przeżyć swoje życie. Masz żyć pełnią życia. Masz spotykać nowych ludzi, uczyć się nowych rzeczy, rozwijać się w tym, w czym jesteś dobry, próbować tego czego nie znasz, oglądać to czego nie widziałeś... Masz realizować swoje pasje, pomysły, marzenia i cele. Masz smakować życia, próbować go. Masz robić to o czym tylko pomyślisz, czego zapragniesz. Masz w tym wszystkim też prawo do zagubienia, zbłądzenia z właściwej ścieżki, prawo do pomyłek, i prawo do odczucia porażek. Masz prawo się mylić. Masz prawo się oddalać i prawo wracać (i nie chodzi tu o celowe grzeszenie, tylko o świadomość tego, że Bóg zna nasze ograniczenia i niesie nam Miłosierdzie). Masz prawo kochać i być kochanym. Masz prawo nieść innym pomoc i wsparcie i masz prawo dbać o swoje potrzeby. Masz przeżyć swoje życie. Bo Bóg dał Ci je po to byś żył DZIŚ. Nie jutro, nie kiedyś, nie tylko w wieczności. Masz żyć już dziś. Wszystko co jest wokół Ciebie, wszyscy, którzy Cię otaczają, to co widzisz na dworze na co dzień i to co podziwiasz w czasie turystycznych wypraw - to wszytko otrzymałeś od Pana by żyć! Jesteś dzieckiem Króla, Boga, który pragnie Twego szczęścia. Król Twój chce byś wiódł dobre życie. Pomyśl czy Ty korzystasz z tego daru?
Oczywiście, w tym wszystkim nie chodzi o to by robić co się zapragnie, w negatywnym tego znaczeniu. Życie nie ma polegać na podążaniu za złem, uleganiu pokusom, żądzom, używkom, zniewoleniom... To chyba zrozumiałe. Myślę, że oczywiste jest to by żyć idąc ścieżkami Pana. By żyć w wolności, ale nie w swawoli. By Boga do Swego życia zaprosić i iść przez życie razem z Nim. O to tutaj chodzi - o przyjęcia daru życia. O przyjęcie Bożej obecności i pomocy. Bo bywa, że w życiu jest trudno. Mogą spotkać nas problemy, choroby, zmartwienia, trudności czy inne cierpienia. To wszystko w życiu, na tym świecie, jest obecne. Ale pamiętać trzeba tutaj, że Bóg idzie z nami przez nasze życie ZAWSZE. Cokolwiek Cię spotka - On będzie. On się wszystkim zajmie. On będzie Twoją siłą, dzięki Niemu z podniesioną głową przejdziesz przez wszelkie trudności, bo będziesz wiedział, że jest z Tobą Twój Bóg. Nie neguję tu kłopotów, ale chcę zaznaczyć, że wszelkie trudności, niepokoje, problemy można godnie znosić. Można iść z głową podniesioną do góry, ponieważ możemy być pewni, że idzie z nami Ten, który jest silniejszy od każdego zła, które nas spotyka.
On chce by pozwolić Mu zająć się naszymi problemami. My w tym czasie mamy żyć - mamy przeżyć swoje życie z Jezusem. Bo On nam je po to dał i On o wszystko ma staranie.
Oddaj Mu więc to, co Cię trapi, oddaj to z czym sobie nie radzisz. On nie chce byś się zamartwiał i wszystkimi ludzkimi siłami próbował sobie poradzić. Wielu próbuje radzić sobie na własną rękę. Stara się całych sił, a nie przynosi to efektów. Trzeba przyjść po pomoc do Pana. On chce się zająć tym co Cię niepokoi i przygniata. On chce byś Mu to oddał. Miłość na tym polega. Na tym, że Bóg przemienia nasze życia. Żyj więc z Jezusem i dla Jezusa. On chce byś żył! TERAZ!
Więc jak? Jesteś gotów?
Żyj!
By June0306 (Own work) [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
I na koniec, dla wytrwałych, krótkie opowiadanie:
To zamierzam przesiedzieć
" Pod koniec lat sześćdziesiątych pewna para podróżowała po Kalifornii. Któregoś dnia zauważyli młodego człowieka o miłym wyglądzie siedzącego przy moście nieopodal hotelu, w którym się zatrzymali. Widzieli go codziennie w tym samym miejscu. Wreszcie zaciekawieni zapytali, co robi, siedząc tak ciągle przy moście. Odpowiedział:
- Tak się składa, że wierzę w reinkarnację. Wierzę, że żyłem już wiele razy i czeka mnie jeszcze dużo następnych żywotów. Więc to życie zamierzam przesiedzieć.
A jakie wy macie powody czy wymówki, by tak sobie po prostu siedzieć? "
Autor: Anonimowy, źródło: http://adonai.pl/opowiadania/zycie/?id=163






Komentarze
Prześlij komentarz