Dziś wielki bal


Dziś mamy szczególny dzień. Święto to przypomina nam o świętych, którzy już osiągnęli niebo. Rzesza świętych jest niezliczona. My znamy tylko niewielki procent osób, które już "wybieliły swe szaty w Krwi Baranka"(Ap. 7,14). Większość jest nam nie znana. Nie znamy ich imion ani życiorysów. Nie wiemy ilu ich jest ani ilu uch będzie. Nie wiemy co kryły w swoich duszach ani jak dochodzili do świętości. Możemy być pewni, że jest ich mnóstwo. Oni wszyscy uwielbiają dziś Boga i modlą się za nami, prosząc o łaski potrzebne do tego byśmy i my osiągnęli świętość. A do świętości powołany jest każdy. I Ty i ja. Twój przyjaciel, szef, współpracownik i osoby, które nie są dla Ciebie miłe, które irytują, złoszczą, krzywdzą... Każdy może świętość osiągnąć. I tylko w ten sposób można osiągnąć niebo. Oczywiści nikt nie jest bez skazy. I każdy z nas musi zanurzyć się w Krwi Chrystusa, każdy musi oczyścić się jeśli jest taska potrzeba. Ale niebo i świętość jest dla każdego. Nikogo Bóg nie wyłączył. Każdego w tej drodze Bóg wspiera i każdemu pomaga. Żaden grzech, upadek, problem nie może zabrać Ci nieba. Bo otrzymałeś je za darmo. I jeśli będziesz ufać i prosić o Miłosierdzie to NIGDY nieba nie utracisz. Bo zbawienie już się dokonało. Zbawienie jest Twoim udziałem. Trzeba je tylko przyjąć. A jak? Po pierwsze sakramenty. Tak jak grzech niesie śmierć, tak sakramenty przywracają życie. Sakramenty umacniają naszą wiarę, nadzieję i miłość. W sakramentach też Bóg obsypuje nas łaskami, które pomogą nam osiągnąć zbawienie. Nikt nie jest pozostawiony bez pomocy. Starczy czerpać siły z Chrystusa. Po drugie należy robić dokładnie tyle ile umiesz. Twoja wiara ma być taka na jaką Cię stać - ani lepsza, ani gorsza. Tak samo miłość i nadzieja mają być takie jak potrafisz. Do spowiedzi masz przystępować tak jak umiesz. Eucharystię masz przezywać tak jak potrafisz. W tym momencie więcej nie trzeba. Wystarczą Twoje chęci, trochę wysiłku i oczywiście łaska Boża. Wystarczy uznać swoją słabość, swoją nędzę, swój grzech i jednocześnie uznać Wielkość i Dobroć Boga. A w oczach Dobrego Boga dojrzysz swoje odbicie - umiłowane dziecko Boga, obsypane darami, uśmiechnięte, odważnie kroczące w stronę wieczności. To jesteś Ty. Dla Boga jesteś tym, który ma być świętym. To jest nie tylko przywilej ale i zadanie. Jak nim być? Myślę, że wcale nie są potrzebne wielkie dzieła, cierpienia, męczeństwo. Starczy kochać Boga i pozwolić Mu na to by nas kochał. Jeśli pragniemy życia wiecznego to je otrzymamy: "Jezus mówił: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach».
I mówił dalej: «Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło»." (Łk, 13, 18-21).
Ty możesz być jak to ziarenko. Możesz być słaby i grzeszny. Możesz tysiąc razy upadać, ale tysiąc jeden razy przychodzić pokornie prosząc Boga o Miłosierdzie. Twoja wiara może chwiać się jak płomyk znicza, ale płomyk ten nigdy nie zgaśnie bo Bóg widząc Twoje nastawienie, Twoje chęci spojrzy na Ciebie i powie: "Widzę jak On bardzo się stara. Widzę jak Mu na Mnie zależy." A widząc twą słabość pośpieszy z pomocą i z tego malutkiego ziarenka uczyni wielkie drzewo. Bo choć ziarno małe to z Boża pomocą osiągnie wielkość. A Ty jesteś powołany do świętości. I możesz być tym najmniejszym w świecie, tym zdeptanym przez innych, zagubionym, osamotnionym, ale dla Boga zawsze będziesz najważniejszy i najcudowniejszy. Bo On Cię kocha. I z Miłości dzieli się z Tobą Swą Świętością. Przyjmij ten dar. I już zacznij wielki bal. Bo Bóg pragnie Twojego szczęścia tu i teraz. Dziś jest wielki bal - Bal Wszystkich Świętych. I jak mówią słowa piosenki Arki Noego - "(...) możesz świętym być". 


Komentarze

Popularne posty