Szczęściarz




"Szczęśliwy naród wybrany przez Pana


Słowo Pana jest prawe,  
a każde Jego dzieło godne zaufania. 
On miłuje prawo i sprawiedliwość, 
ziemia jest pełna Jego łaski" (Ps 33 (32))


Jesteś szczęściarzem. Wielu ludzi, którzy raczej nie mają bliskiej relacji z Chrystusem narzekają na Kościół. Mówią, że jest skostniały, że nie idzie z postępem czasu, że tylko zakazuje, że mówi czego nie wolno, że w sumie jest niczym więzienie. A przecież to nieprawda! Ty jesteś szczęściarzem. Nie jesteś niewolnikiem ani kościoła ani tym bardziej Chrystusa. Jesteś Bożym dzieckiem, jesteś dzieckiem Króla. Jesteś dzieckiem Zbawiciela. Jesteś dzieckiem tego, który kocha Cię bezgranicznie. Aż trudno nam ludziom sobie wyobrazić ogrom tej miłości. Będąc blisko Jezus można poznawać ogrom tej miłości i troski. Można być bliżej Niego, choć nigdy nie ogarniemy Jego uczucia. On kocha. On troszczy się o nas. On pragnie naszego szczęścia. O. Szustak powiedział kiedyś, że Boże przykazania są przede wszystkim obietnicą. Wiadomo, wskazują nam jak jako uczniowie Chrystusa powinniśmy postępować. Ale one mają głębszy wymiar, bowiem niewypełnienie ich, choć skutkuje grzechem, jest obszarem, który podlega Bożemu Miłosierdziu. Jednak poddając się tej łasce, poddając się Bożej miłości, pragnąc kochać i być bliżej Boga, otrzymujemy od Niego obietnicę. On mówi, że będziemy szczęśliwi, On mówi, że będzie nam się wiodło, że nie spotka nas zło. Mówi, że gdy jesteśmy przy Nim, gdy choć pragniemy być przy Nim to On zadba o nas i o nasz los. Mówi: "Nie będziesz zabijał", "Nie będziesz cudzołożył", "Nie będzie kradł" itd. To nie tylko nakaz, albo zakaz. To obietnica, że gdy będziemy chcieli żyć przy Bogu to On będzie nas chronił przed złem. On mówi, że nie będziesz robić tego czy tego tylko po to by wypełnić przykazanie, ale też po to by być szczęśliwym. On doskonale wie jaki skutek wywołuje zło w naszym życiu. On wie, że ono nas zabija. Dlatego On mówi, że nas przed tym uchroni. On chce zachować Cię od zła ale i od jego skutków. On przez przykazania wcale nie chce zniewalać ani ograniczać człowieka. On che go chronić. Przez danie nam przykazań Bóg zapewnia nam bezpieczeństwo. Mówi, że jest przy Tobie i będzie chronił Cię przez złem. 

"Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa; skoro wspólnie z Nim cierpimy, to po to, by wspólnie mieć udział w chwale" (Rz 8, 14-17)
Nasze życie tu na ziemi jest darem. Ono jest nam dane od samego Boga. I możemy być pewni, że nasze życie jest w Jego łasce. On nas nieustannie otacza swoją opieką. Kocha bezgranicznie, tak, że gotów jest wybaczyć nam każdy upadek i grzech. On zawsze czeka na nasz powrót i NIGDY się od nas nie odwraca. On zawsze nieustannie walczy o każdego z nas, a nawet zabiega o nasze względy i upomina się o uwagę. Robi to zawsze w sposób dostosowany do danej osoby. Jednych delikatnie zachęca innych stanowczo upomina. Ale zawsze robi to z miłości. I zawsze, wszystko co robi jest dobre. On chce tylko i wyłącznie Twojego dobra. On pragnie Twej miłości, pragnie byś szedł Jego ścieżkami. Ale wcale nie robi tego ze względu na siebie, choć Cię kocha i tęskni za Tobą, to wszystko co robi robi ze względu na Ciebie. Mu zależy tylko i wyłącznie na Twoim dobru. Nie zmusza więc do niczego, zawsze daje wybór. I zawsze pragnie w przypadku odejścia powrotu ukochanego dziecka. Ale robi to wszystko przede wszystkim z miłości. On pragnie Ciebie. Kocha Ciebie. Chce być z Tobą teraz i w wieczności. Ale przede wszystkim chce Twego szczęścia. On to robi dla Ciebie. To wszystko od stworzenia świata, przez historię Izraela, przyjście Chrystusa, Jego śmierć i Zmartwychwstanie, Zesłanie Ducha Świętego, wiara, którą otrzymałeś, wszystko co miało miejsce w Twoim życiu, a zostało dane przez Niego, wszystko to On robił dla Ciebie. On robi dla Ciebie wszystko, bo pragnie Twego szczęścia.




Bóg pragnie byś osiągnął szczęście wieczne. On już złożył ten dar w Twoje ręce. On chce tego dla Ciebie. Ale wybór tego daru zależy od Ciebie. Bóg nie zmusi Cię do tego, choć pewnie da nam siłę i zdolność do dokonania właściwego wyboru. Ale nigdy nie zmusi.
Jesteś przeznaczony do życia wiecznego. On dobrze wie, że tam w raju, czeka Cie samo dobro, radość, coś co dla nas obecnie jest w ogóle nie do ogarnięcia.

Ale Jego pragnienie Twego szczęścia ma większy wymiar. On chce już teraz być był szczęśliwy.TERAZ. On nie chce żadnego zła w Twoim życiu, nie chce chorób, cierpień ani bólu. Choć istnienie cierpienia bywa elementem naszego życia, to każde zło, którego doświadczamy, które nas spotyka  - ono nie pochodzi od Niego. Zło nie pochodzi od Boga. Pochodzi z naszych grzechów, złych wyborów, upadków, odejść, nienawiści szatana, wyborów innych ludzi. Ale ono nie pochodzi od Boga. Nigdy. 

Od Boga pochodzi tylko dobro.

I On chce być już był szczęśliwy. Ty już jesteś zbawiony. Jesteś Jego dzieckiem, dzieckiem, które On stworzył do radości. Jesteś na tej ziemi także po to by cieszyć się Nim i tym co Ci dał.  Nie masz czekać na kiedyś, na jutro. Nie masz czekać na to co będzie po śmierci. Masz żyć dziś. Masz dziś cieszyć się ze zbawienia, które jest Twoim udziałem. Masz cieszyć się Jego łaską, Jego darami, życiem, które Ci dał. Masz żyć dzisiaj. Dziś jest darem, które On Ci ofiarował. Warto wiec uśmiechać się jak najczęściej, tańczyć,  wąchać kwiaty, czytać, wpadać do kina, próbować nowych potraw, podróżować, biegać boso po trawie, pływać, latać, jeść lody, spacerować w deszczu, przytulać, oglądać chmury, patrzeć w gwiazdy, jeździć rowerem, cieszyć się szczęściem innych,  śmiąc się głośno, spotykać się z przyjaciółmi, próbować nowych rzeczy. Warto to wszystko robić. I więcej. Trzeba to wszystko robić, bo Bóg dał Ci to życie po to właśnie byś żył. Możesz żyć pełnią życia. Przecież jesteś zbawiony. Zło nie ma do Ciebie przystępu. Jesteś w rękach Boga. Bezpieczny, chroniony, kochany. Masz żyć. To życie to Twój dar. Jeśli będziesz szedł przez nie razem z Nim, to będzie najwspanialsze i najcudowniejsze życie. Takie dokładnie jakiego On dla Ciebie pragnie. Bo On właśnie chce Twego szczęścia. On chce widzieć Twój uśmiech i słyszeć Twój śmiech. Który ojciec by tego nie chciał? Ten Ojciec tego chce bez wątpienia.

Komentarze

Popularne posty