Na adwent

Już wkrótce - bo już jutro po zmierzchu rozpocznie się jeden z ważniejszych okresów w życiu chrześcijanina - adwent. Jest to czas szczególny dla wielu z nas. Bierzemy udział w rekolekcjach, korzystamy z sakramentu spowiedzi, czekamy na święta Bożego Narodzenia. Adwent jest swoistym oczekiwaniem na świętowanie wcielenia Jezusa. Przygotowujemy się do tego by z radością uczcić to, że nasz Bóg przyszedł do nas jako człowiek. Ale adwent też kieruje nasz wzrok na czasy ostateczne. W tym czasie Jezus przypomina nam, że wkrótce ponownie nadejdzie. Jest to więc czas czuwania, oczekiwania i przygotowania na to co nastąpi po naszej śmierci. Czas ten jest więc okazją do nawrócenia, do naprawienia czegoś, do zbliżenia się do Boga. Adwent jest więc darem i czasem danym przez Boga. Mamy czas się przygotować. Mamy czas przypomnieć sobie o tym co ważne. Taka jest właśnie Boża Miłość - cierpliwa. Bóg cierpliwie przypomina nam co roku o tym co ważne i nieustannie cierpliwie czeka na każdego z nas.

Micha L. Rieser [Attribution], via Wikimedia Commons


Bóg, wszechpotężny, wielki i wszechmocny, czeka. Czeka na Ciebie. Może warto przyjść do Boga szybciej? Nie odkładać nawrócenia, nie odkładać spowiedzi, nie odkładać modlitwy. On czeka! Pomyśl gdybyś człowieka kochał i był przez niego kochany to byś powiedział jemu, że przyjdziesz dopiero przed świętami? Kazałbyś czekać na Ciebie komuś kogo kochasz? Mówiłbyś zależy mi na Tobie, ale nie dziś, później przyjdę? Czy nie jest tak, że cały rok niby o Bogu myślisz, ale do spowiedzi i Komunii pójdziesz dopiero w święta? On Cię kocha. On pragnie być w Twoim sercu. Ale On zawsze czeka na Twoją decyzję. I zawsze przyjmie Cię z powrotem. Jakakolwiek nie byłaby obecnie Twoja sytuacja Twój Bóg czeka na Ciebie.  I Cię kocha. Dla Ciebie przyszedł na świat. Dla Ciebie umarł i zmartwychwstał. Dla Ciebie jest żywy i obecny w Kościele. On Cię kocha. I czeka.
"Nadchodzi dzień, który jest czasem winobrania. Ten czas, to koniec waszego życia na tej ziemi. Wtedy przedstawione jest wam nowe życie. Moje dzieci, mówię przedstawione, gdyż macie dokonać wyboru: wyboru miłości, mojej miłości lub waszego wyboru osobistego, który jest innym życiem w ciemnościach.
Ci, którzy myślą, że są inne życia po tym tutaj, popełniają błąd. Przekonają się, że to ich życie trwa nadal, a nie jakieś inne życie, które się zaczyna. Ich ziemskie życie będzie zakończone i życie wieczne będzie im ofiarowane. Każdy musi wybrać życie wieczne lub śmierć duszy.
(...)
To wasz wybór. Ten wybór jest wam dany już od urodzenia. Żyjecie jako istoty wolne. Nie jesteście niewolnikami Miłości. Mój Ojciec niebieski tchnął w was życie, abyście żyli na ziemi. Moje dzieci, w waszej wolności, tylko i wyłącznie do was należy wybór, w jaki sposób chcecie żyć.
Moje słowa zostały wam dane, abyście uświadomili sobie, że żyjąc w Miłości możecie otrzymać życie wieczne. (...)
A wy, moje dzieci, wy, którzy chcecie celowo zignorować moje słowa, będziecie jedynymi sędziami waszych zachowań. To na waszych barkach spoczywa odpowiedzialność pójścia w stronę życia wiecznego. Tylko wy sami możecie wybrać. Zbytnio was kocham, aby pozostawić was w błędzie dotyczącym waszego wyboru. Te teksty dotrą do was, gdyż chcę wam dać więcej światła w tym, co dotyczy waszego wyboru. (...)
 Przyjdźcie do Mnie w czystym stanie. Wy, którzy Mnie przyjmujecie, czy poszliście się oczyścić? Jestem Światłością, żyję w światłości. Ciemności, w których pozostajecie z powodu waszych grzechów, nie pozwalają Mi żyć w waszym wnętrzu w światłości. Jestem samą Czystością. Nie mogę żyć w duszy [będącej] w stanie nieczystości. Tylko moi święci synowie, w których złożyłem moją siłę oczyszczania, mogą was uczynić czystymi.
Moi synowie i córki, bądźcie czyści, bo nie wiecie, kiedy przyjdę wam pokazać to, co jest w was. Bądźcie gotowi na moje święte przyjście. Pozostańcie w czystości, abym mógł was widzieć, że jesteście dziećmi mojej światłości.  Moje dzieci, idźcie po światłość, która zabłyśnie w nocy. Idźcie po wasze lampy. Idźcie napełnić je olejem. Przychodzę wkrótce. (...)

Kiedy jesteście w stanie grzechu, przeszkadzacie mojej światłości promieniować w waszym wnętrzu. Przebywam w waszych ciemnościach wewnątrz was. Nie mogę was zmusić do tego, byście chcieli mojej światłości, jeśli wy tego nie chcecie. Wy, moje dzieci, kiedy wracacie do siebie do domu w nocy, i kiedy wszystko jest czarne, zimne, bez ciepła, to co robicie? Idziecie w stronę kontaktu, który włącza światło, lub szukacie ognia, by ogrzać wasze otoczenie. Jesteście szczęśliwi w waszym ciepłym i wygodnym domu. Mnie, waszemu Jezusowi miłości, jest tak zimno w was – tam, gdzie nie ma ani ciepła, ani światła. Nie myślę o niczym innym jak o tym, moje dzieci, że wy Mnie zaniedbujecie.
Moje dzieci, co robicie, kiedy ktoś przychodzi do was z wizytą? Proponujecie mu wygodne miejsce, bo jeśli nie, to jest wam wstyd. Czujecie się zażenowani, czyż tak nie jest? Ja, wasz Stwórca, wasz Król, wasz Zbawiciel, czyż nie mam prawa do tego miejsca, które dajecie waszym gościom? Czyż nie jestem Tym, który daje wam życie wieczne, swoje Królestwo, w zamian za schludne i oświetlone miejsce w was?Nie proszę was, byście chodzili do spowiedzi każdego dnia, ale raz na miesiąc. Czy to zbyt wiele, by oczyścić wasze wnętrze, gdzie codzienny kurz przesłania moje światło? Jestem Miłością, która daje łaskę, że widzicie się takimi, jakimi jesteście. Kiedy przychodzicie do spowiedzi, umieszczam w was moje światło, które ukazuje wam, że tylko moja łaska może oczyścić wasze wnętrze.(...)Zrozumcie dobrze, że jestem Bogiem miłości, a nie Bogiem, który zadziera nosa wobec was. Jeden akt żalu z waszej strony sprawia, iż dobrze się ze Mną czujecie. Jestem w was, kocham was. Lubię czuć się w was jak u Siebie. Ja, wasz Zbawiciel, wziąłem na Siebie wszystkie wasze winy i poniosłem je na moich ramionach. Przez moją świętą śmierć wymazałem wasze grzechy, przyjmując śmierć przez ukrzyżowanie po to, byście mieli życie wieczne. Czy nie jestem tego wart?" ("Dziewczyna Mojej Woli. Jezus" http://www.objawienia.pl/dziewczyna/d4.html#76s, rozdział 77, 78)

Komentarze

Popularne posty