Obietnica
"Pragnę, aby święto miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar, w dniu tym, otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko co istnieje wyszło z wnętrzności miłosierdzia Mego. Każda dusza w stosunku do Mnie, rozważać będzie przez wieczność całą miłość i miłosierdzie Moje. Święto miłosierdzia wyszło z wnętrzności Moich, pragnę, aby, uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do Źródła Miłosierdzia Mojego. "(Dz 699), za: http://sanctus.pl/index.php?grupa=1&podgrupa=249&doc=184
Mamy szczęście! I to tak wielkie, że nie jesteśmy wstanie tego ogarnąć ani pojąć. A szczęścia tego mamy mnóstwo. Jutro kolejne z nich - szczęście obiecane przez samego Jezusa. Już jutro zawierzając się Bogu i przyjmując Go w Eucharystii do swojego serca możemy dostąpić szczególnej łaski Jego Miłosierdzia. Jutro jest ogromne święto! Święto, którego sam Jezus pragnął. I my mamy to szczęście, że możemy je przeżywać. Jezus pragnie byśmy zaprosili Go do swych serc i pozwolili działać Jego łasce. On obiecuje, że nikt kto jutro się do Niego zwróci nie zginie. Jeśli więc długo zwlekasz ze spowiedzią - nie zwlekaj już. Wpadnij w ramiona Miłosiernego Boga. On czeka. Twoje grzechy, choćby były liczne jak ziarna piasku na pustyni czy ciężkie i ciemne jak noc -dla Niego są niczym. Są czymś co On zamierza zniszczyć. Są czymś co Miłość pokonuje. Miłość zwycięża. Jutro Bóg wręcz krzyczy, że nas kocha. On krzyczy, że kocha Ciebie. On krzyczy, że chce Cię ocalić. Jego Miłosierdzie jest dla Ciebie. Tak, właśnie dla Ciebie. Choćby coś wydawało się zbyt ciężkie lub stracone, takie nie jest. W miłości Boga wszystko idzie ku zwycięstwie. Dzięki Jego łasce można wyjść z najgorszego bagna. On wyciągnie Cię nawet skądś, skąd pozornie nie ma wyjścia. Jest wyjście! Boże Miłosierdzie jest wyjściem. On mówi wyraźnie, że tego dla Ciebie chce. On chce Ci przebaczyć. On chce spędzić z Tobą wieczność. On chce Cię zbawić. I On tak kocha, że będzie o Ciebie walczył. Właśnie jutro jest dniem, w którym szczególnie będzie o Ciebie walczył. Bo Cię kocha. Wystarczy, że zechcesz Jego pomocy. On obiecał. A gdy Bóg obiecuje, to dotrzymuje słowa. Więc niech ogarnie Cię Boże Miłosierdzie. Przyjmij ten szczególny prezent. Prezent od Samego Jezusa. On jest i Cię nie zostawi. On Cię kocha, tak bardzo, że trudno sobie to wyobrazić. On z tej miłości nigdy z Ciebie nie zrezygnuje. I nic nie oddzieli Go od Ciebie. Żaden grzech czy zło, nie sprawi, że On Cię porzuci. On nigdy tego nie zrobi. On będzie walczył do samego końca. Nie jesteś sam. Jest z Tobą dobry, wszechmocny i miłosierny Bóg. Chwała Jego Miłosierdziu! Chwała Jezusowi!
"Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone - nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni" (Dz 1448).



Komentarze
Prześlij komentarz