Dobry Pasterz
"Jezus powiedział:
«Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. (...) Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz."
![]() |
| CC0 Creative Commons Pixabay |
Dziś obchodzimy niedzielę Dobrego Pasterza. Jezus przypomina nam o Swej trosce i miłości względem nas. Mówi nam jak bardzo Mu zależy na każdym z nas. Troska tego Pasterza płynie z czystej miłości. On nie szuka zysku. On tylko daje. Daje bo kocha. Tak kocha, że oddaje nawet swoje Życie za owce. Twój Pasterz przypomina o tym, że tak bardzo Cię kocha, że pragnie Twego zbawienia. Mówi, że szukać Cię będzie na wszystkich Twych drogach, jeśli się zgubiłeś. Mówi o tym jak bardzo zależy Mu na każdym z nas. Mówi o tym, że będzie walczył za Ciebie. Że będzie Cię szukał, podnosił, przebaczał, obmywał, otrzepywał, przytulał, całował, ściskał, cieszył się, znów szukał, podnosił i tulił. Będzie to robił zawsze. Zawszy gdy się zgubisz ruszy na poszukiwania. Nigdy z Ciebie nie zrezygnuje, nigdy się nie podda. A gdy Cię znajdzie zranionego, smutnego, pocieszy Cię i opatrzy Twe rany. Będzie dbał o Ciebie byś wrócił do sił. Będzie dbał o Ciebie zawsze byś nie zginął. Będzie Cię nawet niósł gdy sam już nie będziesz wstanie iść. To jest troskliwy Pasterz. On nie kara, nie używa bicza. On kocha Swe owce. On kocha Ciebie. I pragnie byś był w Jego owczarni.
"Widziałam malutkiego baranka, całego białego, czekającego na swoją kolej, by go ostrzyżono. Nagle spadło na jego grzbiet runo. Podniósł łeb i spostrzegł po swojej prawej stronie większego od siebie barana. Jakiś głos mówił do niego: „Okrywam cię, moja mała owieczko, płaszczem miłości. Stań się miłością”. Po czym ten głos powiedział: „Popatrz na Mnie”. Bardzo wysoko nade mną zobaczyłam Oblicze Boga, błogosławionego Baranka, który pochylał się nade mną, małą owieczką. Widziałam całą Jego piękność. Oczy Miłości patrzyły na mnie i ja drżałam z radości.
Moja wizja trwała nadal. Stałam z boku przy ogrodzeniu, gdzie owce pasły się na trawie. Stały gotowe do wyjścia z ogrodzenia. Mama Maryja, Matka Jezusa, nasza Matka, poprosiła, bym przyszła do Niej. Podchodziłam nieśmiało. Patrzyłam na Nią – to była przepiękna Pani! Widok przesłoniła mi biała chmura – to było z Woli Bożej.
Maryja wypowiedziała następujące słowa: „(...) Widzisz te małe owieczki: one oczekują na Miłość (...)”. "Dziewczyna mojej Woli", http://www.objawienia.pl/dziewczyna/d1.html![]() |
| CC0 Creative Commons Pixabay |





Komentarze
Prześlij komentarz