Z Światłością w nowy rok

Już jest. Nowy rok. Nowy początek. Może niektórzy z nas postanowili coś w swoim życiu naprawić, zmienić. I bardzo dobrze. Warto czasem podjąć taką autorefleksję i korektę własnego postępowania. 

Dzień ten pozwala spojrzeć w przyszłość, na to co nas w kolejnych 364 dniach czeka. Bez wątpienia jest to dzień, który powinien obfitować w nadzieję. Nie warto się zbytnio lękać i obawiać przyszłości. Nie warto się trwożyć o przyszłość. Warto z ufnością spojrzeć na Jezusa, który daje nam kolejne dni życia, ale też zapewnia nas o Swojej obecności. On jest z nami. On jest w każdej sekundzie twego życia z Tobą. I choćby przyszłość jawiła się niepewnie, była ciemna i zamazana, to w Jezusie znajdujemy dziś nadzieję. On jest światłem naszego życia. On jest Tym, który oświetla nam naszą drogę. Jezus jest Tym, z którym powinieneś rozpocząć nowy rok. On jest tym, z którym powinieneś pragnąć podążać ścieżkami swego życia. On jest Miłością, której powinieneś zawierzyć swoją przyszłość. Jezus jest Światłością. On będzie Cię chronił przez cały rok. I dłużej. Aż spotkasz Go w wieczności.
By GdML (Own work) [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons

Warto dzisiaj, po to by zbliżać się do Chrystusa, pomyśleć o tym, kto jeszcze mógłby nas wieść ku Światłości. Kto jeszcze mógłby zbliżać nas ku Chrystusowi. To może być Maryja, to może być nasz patron od Chrztu czy Bierzmowania, to może być też patron wybrany specjalnie na ten rok. Ktoś kto pomoże nam przez cały rok mieć oczy skierowane ku Chrystusowi. Można pokierować się następującą praktyką zakonną https://www.faustyna.pl/zmbm/patronowie/ ; i za pomocą tej strony poszukać własnego orędownika na kolejne dni. 

Błogosławionego nowego roku!

Komentarze

Popularne posty